mój bardzo subiektywny przewodnik po polskich i zagranicznych słodkościach
Blog > Komentarze do wpisu

Tradycyjne Lázeňské Andruty

 

kolonada

 

 kolonada

kolonada

I dziś opowiem o rzeczy, którą odkryłam będąc w Czechach i która bardzo, bardzo mi posmakowała. Mowa o przekładanych andrutach KOLONADA (Marianske Łaźnie 1856). Jak na opakowaniu pisze producent, są to tradycyjne Lázeňské trójkąty. Ciekawość kazała mi poszukać czegoś na ten temat w internecie i z pomocą przyszła nieoceniona Wikipedia ;)

Lázeňské oplatky - są to okrągłe, przekładane różnymi kremami opłatki, np. migdałowym, ajerkoniakowym, waniliowym, orzechowym, czekoladowym, cynamonowym, nugatowym, cytrynowym. Sprzedawane są najczęściej w czeskich uzdrowiskach, takich jak Karlowe Wary (tam można zjeść je na ciepło), Franciszkowe Łaźnie, Mariańskie Łaźnie (produkcją zajmuje się firma "Kolonáda"). 

A TUTAJ na stronie producenta możecie zobaczyć cały asortyment firmy. Przyznam, że ich witryna bardzo mi się podoba i z przyjemnością ją przejrzałam.

Tyle teoria, przejdźmy więc teraz do rzeczy. Kupiłam dwa smaki -  orzech laskowy i czekolada. Była jeszcze wersja kakaowa, którą pominęłam. Nie wiedziałam jeszcze jakie pyszności biorę z półki, więc niestety dużego zapasu nie zrobiłam. Jednak teraz będę kupowała Lázeňské trójkąty w ciemno.

Najpierw orzechowa wersja. Trójkąt składa się z cieniutkich, delikatnych andrutów (bodajże sześciu) przekładanych szczodrze kremem z orzechów laskowych. Jak pisze czeski producent, orzechowe jądra to 5,6% ;) W kremie nuta orzechowa jest wyraźna i intensywna. Masa jest pyszna, a to ważne, bo taki trójkąt zawiera aż - uwaga! - 80% kremu!! Myślę, że właśnie w tym tkwi siła tych przekładanych andrutów. Ma się wrażenie delektowania smakowitym, aksamitnym kremem subtelnie otulonym delikatnymi, cieniutkimi, kruchymi andrutami.

Wersja czekoladowa jest równie pyszna (jak nie pyszniejsza). Po otworzeniu opakowania dosięga nas smakowity, naturalny, mocny zapach gorzkiej czekolady. I smak odpowiada temu aromatowi. Opłatki są delikatnie czekoladowe, natomiast krem smakuje czekoladą bardzo intensywnie (zawartość czekolady w nadzieniu to 13,5%). Analogicznie do orzechowego smaku, otrzymujemy w jednym waflu aż 80% subtelnego, aromatycznego, rozpływającego się na podniebieniu kremu. Jest mniej słodki od wersji orzechowej i chyba bardziej mi posmakował. Polecam!

Producent: Opavia Czechy
Cena/waga: 10kc/50g
Wartość energetyczna: 1 trójkąt orzechowy (25g) - 130 kalorii;
1 trójkąt czekoladowy (25g) - 134 kalorie
Gdzie kupiłam? Albert Czechy

Moja ocena: wersja orzechowa 9/10; wersja czekoladowa 10/10


niedziela, 09 października 2011, mayme

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Ola_ videl12@o2.pl, *.adsl.inetia.pl
2011/10/09 10:09:22
uwielbiam takie ''wafelki'' :) sprobowałabym te Andruty :)
troszkę mi przypominają z wyglądu Horalky ^^
-
mayme
2011/10/09 11:45:12
Olu, różnią się od Horalków. To nie wafle, to cieniutkie andruty i mnóstwo kremu.
-
Gość: coix, 167.202.201.*
2011/10/09 13:02:38
Nie mogę się oderwac od Twojego bloga! Trafiłam na niego przypadkiem, ale już wiem, że będę go odwiedzać.
Chciałam zapytać, jak robisz te fantastyczne zdjęcia? Uzywasz specjalnego sprzętu? Lamp? Rozumiem, że obrabiasz je poźniej? Z przyjemnością się je ogląda.
-
Gość: kicia, *.takihost.net
2011/10/09 13:38:39
Moja droga! Jeżeli te wyceniasz na dychę, to nie próbowałaś takich świeżo robionych!
Na Słowacji mieli (i pewnie mają) stanowiska podobne do gofrownicy, gdzie można było kupić gorące oblatky, które przebijają kupne tysiąckrotnie
-
Gość: V., *.adsl.inetia.pl
2011/10/09 14:55:27
Szkoda, że mi nie po drodze do Czech... fajnie wyglądają, dużo kremu, andruty... muszą być niesamowite ;) chyba takie kiedyś wyczaruje w kuchni :D
-
Gość: Magda, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/10/09 15:21:00
Ojejku, ale pysznie wyglądają! Teraz będę codziennie przeczesywać Allegro w ich poszukiwaniu :)
-
mayme
2011/10/09 15:23:49
Coix, dziękuję serdecznie za przemiły komentarz. Niestety nie mam zbyt dobrych warunków do robienia zdjęć (zwłaszcza teraz, gdy szybko zaczyna brakować światła dziennego a gdy wracam po 17 z pracy, to już właściwie go nie ma). Nie mam żadnego specjalnego sprzętu. Jedynie lustrzankę. I photoshopa ;))

Kiciu, w Czechach nie widziałam podobnych stoisk. Z pewnością bym spróbowała i pewnie przyznałabym Ci rację :)

V, można by spróbować. Ale jak taki krem podrobić?
-
mayme
2011/10/09 16:16:25
Magdo, czasami przeglądam sobie allegrowe słodycze ale tego jeszcze tam nie widziałam.
-
Gość: mlecznalejka, *.dynamic.chello.pl
2011/10/09 17:15:57
A ja właśnie miałam zapytać się Ciebie czy jadłaś te czeskie Andruty! A tu wchodzę na bloga i one są! Ja znam inna wersję, tj. nieciętej na kawałki, są one cieńsze od Twojej-może mają ok.3mm grubości, są okrągłe jak andruty i wielkości torcika wedlowskiego, natomiast taką porcjowaną zobaczyłam pierwszy raz u Ciebie :) czy jadłaś wersję tradycyjną? Ma przepyszny smak i aromat migdałowy! Już po otwarciu opakowania czuć niesamowity zapach migdału! Smakuje równie cudownie jak wersja czekoladowa.
Wersja czekoladowa zdecydowanie jest smaczniejsza od orzeczowej :)
-
Gość: mlecznalejka, *.dynamic.chello.pl
2011/10/09 17:20:40
Zapomniałam dodać, czy jadłaś deser Smakija d'amour? :) Polecam, ta Smakija to połączenie slodyczy i deseru, bardzo smaczny :) Opisałam go również na blogu :)
-
Gość: Husqvarna, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/10/09 17:53:30
Lubię jak jest więcej kremu niż ciasta ( w tym wypadku wafla). Nawet czasem z tortu wyjadam sam krem. Na pewno bym strazsznie polubiła te andruty. Niestety nie wybieram się do Czech, a jak ktoś z rodziny będzie jechał to jak zacznę tłumaczyc co ma mi kupić... to już chyba wolę dać sobie spokój. Szkoda, że na Allegro nie ma.
-
mayme
2011/10/09 18:37:15
Mleczna Alejko, Twój opis brzmi bardzo smakowicie, takich migdałowych nie jadłam niestety. A zbieg okoliczności rzeczywiście duży :) Również nie próbowałam chyba tego deserku. Powiem Ci szczerze, ze rzadko się na tego typu słodkości decyduje, mają bardzo dużo cukru i już zamiast tego wolę sobie kawałek czekolady wszamać ;) Ale dziękuję za polecenie :)

Husqvarno, faktycznie mogłyby Ci bardzo posmakować. Z pewnością kiedyś będziesz miała okazję by ich spróbować.
-
Gość: V., *.adsl.inetia.pl
2011/10/09 22:45:19
Można próbować odtworzyć patrząc na skład ;)
-
Gość: karobi, 178.73.28.*
2011/10/10 01:04:17
brzmi fantastycznie, a wygląda na najlepszy wafel na świecie (wiem, że to nie na waflu), ale wydaje mi się ten procent czekolady strasznie mały w wersji czekoladowej. kiedy sama robię coś takiego, to czekolady jest pół na pół z mleczkiem kokosowym albo nawet mniej tego mleczka. to jest dopiero smak! a aromat? i z gałką...
no ale wierzę, że są bardzo dobre.

ja sobie tę smakiję polecaną przez mlecznąalejkę chyba wypróbuję.

a w biedrince są nowe czekoladowe cukierki. magnetic, ale nie pamiętam czyje. czekolada słaba chyba, wnioskując z opisu, ale wybór nadzień kuszący - orzech, kokos, toffi i chyba migdał. no i, jak się okazało studiując rachunek, drogie jak xxx, bo 7.99. tyle co 200-gramowa paczka prażonych z solą nerkowców.
-
Gość: Luiza, *.play-internet.pl
2011/10/10 15:11:51
Łooocho! Wygladają bosko. Miło by było gdyby w Polsce były dostępne!
a tak poza tematem ... jadłam czekoladę 'Michałki Białe' (miałaś już okazję posmakować?). I stwierdzam - tak jak Michałki Białe - pyszna! :)
-
Gość: Salvador Dali, *.adsl.inetia.pl
2011/10/10 19:52:57
no,no,no.. wygląda smakowicie ;) ale chyba i tak nie będę w Czechach, więc zrobię sobie domowego andruta, a co! :)
-
mayme
2011/10/10 20:41:07
V, gdyby to był takie proste, to można by w domowych warunkach każdą słodycz produkować ;))

Karobi, zapewniam ze wystarczający to %. Wafle już po rozdarciu opakowania pachną intensywnie gorzkim kakao i tak smakują. Cukierów jeszcze u nas chyba nie ma. Czy za nimi też stoi Wawel? Chyba nie.

Luizo, jadłam już i postaram się ją zamieścić na blogu w ciągu najbliższych 6-7 dni.

Salvador Dali, takie zwykłe domowe wafle przekładane kremem z kakao i mleka w proszku są równie pyszne!
-
Gość: V., *.adsl.inetia.pl
2011/10/10 22:01:14
kombinując na milion sposobów by się dało ;) jak dla mnie to jak z podróbkami perfum trochę ;) można podrobić, że będzie bardzo podobne, ale nie identyczne ;)
chyba sobie kupie andruty i przełożę najprostszym z możliwych kremów :D
-
Gość: esti, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/10/10 22:23:20
mayme mam pytanko czy albert w czechach jest blisko tej granicy z cieszynem? bo jutro jade wlasnie na zakupy i jestem ciekawa bo wiem tylko gdzie jest billa.
Bede wdzieczna za odpowiedz:)
-
Gość: mlecznalejka, *.dynamic.chello.pl
2011/10/11 00:15:58
Skoro firma Magnetic i kupione w Biedronce to w takim razie jest to Wawel pod zmienioną nazwą :)
Kurcze..chyba jakiegoś pecha mam, ponieważ co nie pójdę to nie mogę znaleźc tej czekolady 'Białe Michałki' ;P
-
mayme
2011/10/11 19:36:42
V, pomysł na najrpstszy krem jest bdb ;)

Esti, nie wiem. Ale wydaje mi się, że te słodycze powinnaś dostać w każdym większym markecie w Czechach.

Mleczna Alejko, nie jest tak! Widziałam już w Biedronie słodycze Magnetic, gdzie producentem nie był Wawel...
-
mayme
2011/10/11 19:37:20
"najprostszy" miało być! Za szybko piszę ;))
-
Gość: Ayo, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/10/11 23:01:52
mniam
-
Gość: karobi, *.adsl.inetia.pl
2011/10/12 08:03:19
nie jestem pewna, czy to wawel, te cukierki. chyba nie, bo choć czekoladowa warstwa zewnętrzna wygląda na deserową, jest jedynie 25%-owa, chyba że coś źle przeczytałam. no a wawel by czegoś takiego nie robił, co? chociaż - cukierki to nie jest mocna strona wawela, pomijając michałki.

widziałam ciekawą rzecz: w serii torebkowej milki, czyli tych jej przeróżnych kombinacji płatków kukurydznianych w czekoladzie, były właśnie płatki z daimem i do tego jeszcze z karmelem. czyżby milka kupiła pozostałości po daimach, które wycofali już nawet z ikei, zmieliła je i teraz wymyśla, jak te kawałki zutylizować i na tym zarobić? bardzo mnie to kusiło, ale ponad 5zł, a torebka malutka. rozsądek przeważył.

-
mayme
2011/10/12 11:23:29
Ayo :)

Karobi, myślę, że to nie Wawel, ale sprawdzę u siebie w Biedronie. I jak to Wawel nie jest dobry w cukierkach?? Pomijając najlepsze na świecie, wspomniane przez Ciebie Michałki (oczywiście również w wersji białej) są jeszcze kasztankowe, tiki taki, chrupanka krakowska, nienajgorsze jogurtowe z czarną porzeczką itp! No! ;)

A co do tych mieszanek milkowych, to nawet im się w sklepie nie przyjrzałam, choć wiele razy mijałam. Cena bardzo mnie zniechęca. Przecież to nic wykwintnego.
-
Gość: karobi, *.adsl.inetia.pl
2011/10/12 11:31:25
ach no przepraszam, wawel myli mi się nadal z mieszko. a właśnie, wawelowa chrupanka pyszna! myślałam, że jak z pomarańczą i czekoladą, to nie dla mnie, a jednak.

a milka - wiesz, jeżeli to będzie ostatnia okazja na cokowiek z daimem, to kupię nawet za dychę, liczę jednak na to, że się ci od daima ockną i coś zrobią do cholery!
-
Gość: V., *.adsl.inetia.pl
2011/10/12 17:23:03
Próbowałaś te nowe, pomarańczowe z wawelu? jak dla mnie są niesmaczne ;) a pastylki miętowe są dość słuszne, twarde i bardzo miętowe, czekolady zbytnio nie czuć (17%).

A andruty (takie w czerwonym opakowaniu, z wiewiórką) przekładane mascarpone + nutella są pyyyyszne (przynajmniej dla mnie) :)
-
Gość: mlecznalejka, *.dynamic.chello.pl
2011/10/12 20:05:13
Karobi, czy masz na myśli Milka Crispy Snacks? :)
-
mayme
2011/10/12 22:50:12
Karobi, mnie Daim bardzo smakował, ale o dziwo jakoś nie tęsknię specjalnie ;)

V, jeszcze ich nie widziałam? A kupowałaś na wagę czy są tylko w dużych torebkach? Pamiętam o nich i mam nadzieję kupić w weekend.

Mleczna Alejko, chyba o tym Karobi pisze.
-
Gość: Ervisha, 212.160.111.*
2011/10/13 11:30:50
Wybacz, ze pisżę tu ale mój komentyarz będzie dotyczył opini Michałków.
Chyba się pomyliłaś. Napisalaś tak

"Jaki jest Michałek idealny?
Zacznijmy od czekolady, która powinna być nie za słodka, najlepsza jest ciemna, o stosunkowo wysokiej np. 43% zawartości kakao. Środek cukierka musi pokrywać słuszną (koniecznie!) warstwą. Michałkom z cieniutką warstewką czekoladową mówimy zdecydowane NIE :) Oczywiste jest to, że czekolada odznaczać się powinna dobrą jakością i być krucha przy gryzieniu.
Środek cukierka idelanego powinien być aromatyczny, pachnieć orzechami i kakao i tak też smakować. Nie bez znaczenia są również spore kawałki orzechów. Jeśli te ostatnie występują w ilości 20% jest to jak najbardziej trafiona liczba.
A! I wielkość! Michałek musi być duży :)

I powyższy opis dokładnie pasuje do Michałków Zamkowych Wawel. Ale tych z dwóch pierwszych zdjęć. Dwie ostatnie fotografie oczywiscie również przedstawiają Michałki Wawel. Jednak są one tańsze niż te pierwsze, jakieś takie małe, więc rzadko się na nie decyduję."

Wydaje mi się, że powinno być dwóch ostatnich zdjęć bo chyba Michałki w srebrnym pazłotku (te kwadrarowe) są droższe niż te prostokątne w zwykłym papierku i z pewnością są większe.
-
Gość: esti, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/10/13 11:58:36
mayme dzieki Tobie wiedzialam na co zwracac uwage:) kupilam wiekszosc slodyczy ktore przywiozlas z Czech a nawet jeszcze takie ktorych tu nie ocenialas dawno nie kupilam tak duzej ilosci slodyczy;)
Bylam w tesco, kauflandzie, billi i lidlu to jest straszne ze sasiadujemy z czechami i u nich sa takie super produkty a u nas nic. Sa nawet produkty z USA bylam kiedys tam 2 lata i teraz sobie pokupowalam normalnie rewelacja:)
Znowu to powiem ale twoj blog jest SUPER;)
-
Gość: V., *.adsl.inetia.pl
2011/10/13 16:18:07
Na wagę, kupiłam po kilka sztuk różnych cukierków. Widziałam je w tesco, na stoisku z cukierkami
-
mayme
2011/10/13 19:36:16
Ervisho, sprawdziłam. Nie pomyliłam się :) Jest dokładnie tak jak napisałam :)

Esti, serdeczne dzięki za miłe słowa :)) I ogromnie Ci zazdroszczę!!!!!!! Ja uwielbiam robić zakupy zagranicą :)))) Podziel się opinią jak już popróbujesz niektórych.

V, dzięki. Taka opcja na wagę najbardziej by mi odpowiadała.
-
Gość: marta, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/10/13 21:18:11
od razu mi się przypomniała Słowacja i uzdrowisko Bardejovske Kupele :) tam sprzedawali duże okrągłe oblatky nie przekładane kremem, pakowane w piękne pudełka z obrazkiem jakiegoś uzdrowiskowego zabytku czy też cesarzową Sisi (która w jakiś sposób jest z Bardejovem powiązana, wszak to kiedyś były Austro-Węgry). były pyszne! na pewno były waniliowe i czekoladowe, reszty smaków niestety nie pamiętam.
-
mayme
2011/10/13 22:23:13
Marto, no proszę, dzięki temu zakupowi dowiedziałam się jak bardzo popularne są te opłatki u naszych południowych sąsiadów. A takie pięknie opakowane słodycze, w stylizowanych pudełkach, na pewno by mnie skusiły. Mam słabość do takich pierdółek ;))
-
Gość: esti, *.adsl.inetia.pl
2011/10/29 19:02:12
mayme sprobowalam wszystkie 3 smaki te dwa co opisalas i jeszcze mialam zielone opakowanie pisze na nich grand kakao. Dla mnie najlepsze czekoladowe pyszne dla mojego meza znowu orzechowe. Moze przed swietami sobie pojedziemy jeszcze raz na zakupy to zrobie maly zapasik;)
-
mayme
2011/10/29 23:08:46
Esti, ale fajnie że podzielałaś się swoją opinią! I że jest tak podobna do mojej ;) Ja na pewno następnym razem kupię również te grand kakao. Pozdrawiam serdecznie :)
-
Gość: esti, *.adsl.inetia.pl
2011/10/30 22:42:53
mayme obiecuje, ze bede sie dzielic swoimi opiniami po skosztowaniu reszty smakolykow ktore kupilam a sa u Ciebie na blogu:) Powiedz mi probowalas moze nowe smaki Studenckiej z malinami i z zielonym jabluszkiem? Mam kupione ale jeszcze nie jadlam.
A tak z innej beczki jadlas moze Kit Kata pomaranczowego? bo od jutra ma byc w netto chyba skocze kupic to chyba jakas nowosc wczesniej nie widzialam.
Pozdrawiam:)
-
mayme
2011/10/31 11:53:43
Esti, bardzo się cieszę i z chęcią poczytam :) Niestety, jak już pod którymś z wpisów pisałam, nie udało mi się w Czechach kupić tych limitowanych Studenckich. Były wprawdzie na allegro, ale nie lubię na allegro kupować żywności, więc sobie darowałam. Jak już spróbujesz i będzie Ci się chciało Esti, to może pod wpisem dot. Studenckich napiszesz jaki Ci smakowały. Jestem ciekawa :) Hmm, tak myślę, myślę ale chyba jednak nie próbowałam nigdy pomarańczowego Kit Kata. Z orzechami lakowymi, w białej czekoladzie, peanut butter, karmelowy, truskawkowy, z cynamonem, w gorzkiej czekoladzie, ale pomarańczowego chyba nie. Cholera a Netto nie mam nigdzie blisko :(
-
Gość: esti, *.adsl.inetia.pl
2011/10/31 21:29:38
Jejku to jest az tyle smakow?? ja jadlam z tych innych smakow w bialej czekoladzie i karmelowego. Nie bylo tych kit katow ale sie wkurzylam bo specjalnie po to jechalam no ale trudno wpadne jeszcze do drugiego moze tam beda;)
Jasne jak tylko kiedys ich skosztuje to napisze swoja opinie ale juz teraz moge stwierdzic, ze dla mnie nie ma lepszej niz ta mleczna z zelkami nic jej nie przebije;)
-
mayme
2011/11/01 18:34:01
Esti kochana! Smaków jest kilkadziesiąt! Najwięcej chyba w Japonii. Niektóe przykłady poniżej:

Aloe Vera
"Aloe Yogurt
"Apple"
"Apple Vinegar
"Azuki" Red Bean flavour.
"Banana"
"Beet"
"Bitter Almond"
"Black Tea"
"Blueberry"
"Blueberry Cheesecake"
"Bubblegum" Made with blue chocolate
"Brown Sugar Kinako"
"Cacao 61%" Japan Newer version of 'Kit Kat Bitter' with 61% cocoa content.
"Cacao 72%" Dark chocolate petits with 72% cocoa content.
"Café Latte with Hokkaid Milk"
"Calpis" Yogurt flavored drink.
"Caramac"
"Cantaloupe"
"Cappuccino"
"Caramel"
"Caramel and Salt
"Caramel Macchiato"
"Caramel Pudding"
"Carb Alternatives" Low carbohydrate version with 50% less sugar.
"Cheese"
"Chocolate Banana"
"Chocolate Overload Milk chocolate outside, chocolate creme filling, and chocolate wafers.
"Cola and Lemon squash"
"Citrus Pepper"
"Cookies & Chocolate"
"Cookies and Milk"
"Cookies PLUS"
"Creamier Chocolate" Canada Available for a special limited time offer.
"Creamy Apple"
"Cucumber"
"Custard Pudding
"Dark Chocolate
"Dark Chocolate with Cookies for adults"
"Daigakuimo"
"European Cheese"
"Framboise" Raspberry cheesecake
"Fruit Parfait"
"Ginger Ale"
"Green Grape Muscat"
"Kobe Pudding" Japan
"Kinako" Japan Soybean flavour.
"Kinako Ohagi" Japan
"Kiwifruit" Japan
Black Sugar Flavour.
"Lemon Chocolate" Japan Valentine's Day Limited Edition.
"Lemon Vinegar" Japan
"Lite" India Two finger bar with 50% less sugar
"Low Carb" United Kingdom
"Mango" Japan Made with orange chocolate.
"Mango Pudding" Japan
"Maple" Japan
"Matcha" Japan Green tea flavour. Made with green chocolate.
"Melon" Japan
"Mild Bitter" Japan
"Milk Coffee" Japan
"Milky White" Germany Variant of Kit Kat White Chocolate.
"Mint" United Kingdom, United States, Ireland Permanent in the UK, Ireland temporary in the US.
"Mint Chocolate" Australia Mint green coloured wafers.
"Miso" Japan
"Mixed Juice" Japan
"Noisette" Germany Hazelnut flavoured.
"Orange" United Kingdom, United States, Ireland, Japan, Malaysia Permanent in the UK, Ireland and temporary in the US, Japan and Malaysia
"Original" Worldwide Taste and texture vary by country
"Passion fruit" Japan
"Pepper" Japan
"Pickled Plum" Japan
"Pineapple" South Africa, Japan
"Pumpkin" Japan
"Ramune" Japan Soda drink flavour.
"Raspberry and Passion fruit" Japan Valentine's Day Special Edition
"Relaxation Cacao" Japan
"Rose" Japan
"Royal Milk Tea" Japan
"Sakura" Japan Cherry Blossom Flavour.
"Sakura Macha" Japan Cherry Blossom Green Tea
"Semisweet" Japan
"Sour Orange" Japan
"Soy Sauce" Japan
"Sports Drink" Japan
-
Gość: esti, *.adsl.inetia.pl
2011/11/01 22:56:32
o wow ile smakow chetnie bym kilka sprobowala np guma do zucia w niebieskiej czekoladzie brzmi interesujaco;) nie moge sobie wyobrazic tego smaku Soy Sauce masakara jakas musi byc. Przypomnialam sobie, ze jadlam jeszcze capuccino i bardzo mi smakowal strasznie lubie kawowe nadzienia chociaz kawy nie cierpie dziwne co nie;)
-
mayme
2011/11/02 10:56:40
Esti, tak ja również sobie przypomniałam o cappuccino, był w Polsce przez krótki czas. Mnie dziwi, że to Japonia akurat tak rozsmakowała się w KK ;)
-
Gość: aganieszka21, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/11/08 20:48:57
Jejciu... Ja nie wiem jakim cudem taki wpis przegapiłam :-D Nawet nie wiedziałam, że sie da mini-wersje Lazenskich Oblatków kupić :-D Oj muszę poszukać gdy w końcu jakaś dobra dusza podrzuci mnie do jakiego supermarketu w Czechach. Przy okazji sojove rezy!
-
mayme
2011/11/09 10:24:37
Polecam jak najbardziej :)) I pozdrawiam serdecznie!
-
Gość: esti, *.adsl.inetia.pl
2011/11/11 10:59:23
mayme tutaj pisalysmy o tych Kit Katach wiec tu napisze, ze wreszcie je dorwalam;) Jak dla mnie bardzo dobre, kupilam tylko jedno opakowanie na probe ale juz wiem, ze skocze po wiecej bo mezusiowi tez posmakowaly:]
-
mayme
2011/11/12 18:31:27
Cieszę się bardzo :)
-
Gość: aganieszka21, *.dip.t-dialin.net
2012/01/12 01:11:09
No i byłam w Czechach jakoś parę dni przed wyjazdem 3-miesięcznym do Niemiec. Kupiłam zwykłe oblaty i te krojone. Super sprawa :) Jedno całe opakowanie tych krojonych (nie widziałam, żeby się dało pojedynczo jak batoniki kupować) na spółę z narzeczonym zjadłam ;-) Sojove rezy też kupiłam, w czeskim Albercie. Lepsze i tańsze od oryginalnych były podróbki albertowe :-)
Reklama na blogach - Blogvertising.pl
Reklama
Related Posts with Thumbnails Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...