Uda³o mi siê kupiæ Micha³ki pomarañczowe. Pyta³am równie¿ o kawowe ale niestety wszystkie zosta³y wykupione. Na pewno jednak na blogu siê pojawi±. Powiem szczerze, ¿e gdy us³ysza³am, i¿ Wawel wypuszcza kolejn± nowo¶æ, na dodatek znowu eksperymentuje z moimi ulubionym Micha³kami, by³am sceptyczna. Pomy¶la³am, ¿e id± w ¶lady Wedla, który od jakiego¶ czasu niemal co tydzieñ reklamuje jaki¶ nowy produkt, zamiast skoncentrowaæ siê na wyprodukowaniu porz±dnie tych, które ludzie niegdy¶ u Wedla cenili. Na szczê¶cie jednak Wawel wci±¿ produkuje s³odycze, które trafiaj± w mój smak.
Tak, Micha³ki pomarañczowe zdecydowanie mi pasuj±. Pierwszy gryz i od razu "flash back" ;)) Czasy dzieciñstwa i dra¿e pomarañczowe Skawa. Ale nie te, które Skawa robi dzi¶ KLIK. Lata temu mieli dra¿e w granatowych opakowaniach z zachodem s³oñca - same groszki by³y du¿e, z tward± skorupk± i miêkkim "proszkowym" ¶rodkiem o delikatnym posmaku mleka w proszku i pomarañczy. Uwielbia³am je! I w³a¶nie teraz, dziêki Micha³kom pomarañczowym, w jakim¶ stopniu mogê powróciæ do tamtego smaku.
Konsystencja wnêtrza jest w³a¶nie "proszkowa" a to w g³ównej mierze pewnie przez mleko w proszku. Na smak nadzienia sk³adaj± siê równie¿ orzechy arachidowe (23% - to wiêcej ni¿ w Micha³kach Zamkowych! KLIK), skórka pomarañczowa oraz drobinki herbatników. Smak pomarañczy jest delikatny ale jednocze¶nie doskonale wyczuwalny. Nie razi sztuczno¶ci±. No po prostu odbicie moich Dra¿y Pomarañczowych Skawa zapamiêtanych z dzieciñstwa. Polecam :))
Producent: Wawel Cena/waga:: 19,99z³./kg Warto¶æ energetyczna: brak informacji na pojedynczych opakowaniach Gdzie kupi³am? Tesco
Moja ocena: 9/10 (ocena tak wysoka równie¿ przez wzgl±d na opisane sentymenty ;))
Dawno nie by³o herbatki, wiêc dzi¶ jeden z przygotowanych opisów. Tym razem Teekanne Fresh Orange czyli owocowa herbata o smaku pomarañczowym.
Na pocz±tek lista sk³adników: jab³ko, hibiskus, li¶cie je¿yny, aromat pomarañczowy, skórka pomarañczy, kwas cytrynowy, owoce dzikiej ró¿y, korzeñ cykorii. Sk³ad wiêc nie straszy ;)
Po przepisowym parzeniu przez 8 minut, otrzymujemy dosyæ ciemny, jakby nieco mêtny, pomarañczowy napar o s³odkim, przyjemnym aromacie pomarañczy. Je¶li jednak chodzi o smak, ma on wyra¼n±, kwa¶n± nutê. Komu¶ kto s³odzi herbaty, bêdzie pewnie trudno wypiæ tê bez choæby ³y¿eczki cukru. Ja od lat pijê herbaty gorzkie, ale mimo tego, tê chêtnie pos³odzi³am p³ask± ³y¿eczk±, by przynajmniej trochê zniwelowaæ kwa¶ny posmak. A czy Teekanne Fresh Orange smakuje pomarañcz±? Owszem, smak tego owocu jest wyra¼nie wyczuwalny -w koñcu aromat pomarañczowy to 6%. A skórka pomarañczowa dodatkowo wzmacnia smak. Jest to jednak kwa¶na pomarañcza. Nienajgorsza, ale pewnie ponownie siê nie skuszê.
Bia³e Micha³ki Wawel zrobi³y furorê. No i dobrze, bo s± pyszne i na pewno zas³uguj± na to, by wej¶æ do sta³ej oferty firmy Wawel (moja recenzja Micha³ków Bia³ych Wawel KLIK). Mo¿na siê by³o domy¶laæ, ¿e wkrótce zaczn± pojawiaæ siê podobne cukierki, równie¿ innych firm produkuj±cych wariacjê na temat Micha³ków. I tak oto pojawi³y siê Michaszki w bia³ej czekoladzie Mieszko. Jak spisa³a siê konkurencja?
Jednoznacznej odpowiedzi nie udzielê, choæ wiele przemawia w³a¶nie za dzi¶ recenzowanymi Michaszkami.
Przede wszystkim w³a¶nie bia³a czekolada a nie bia³a polewa jak to jest w przypadku Micha³ków Wawel. Jedz±c cukierki Mieszko naprawdê czuæ ró¿nicê - mamy tu prawdziw±, bia³± czekoladê z t³uszczem kakaowym a nie dziwn± polewê opart± na t³uszczu ro¶linnym utwardzonym jak to zrobi³ Wawel. Czekolada stanowi 19% ca³o¶ci Michaszków a polewa w przypadku Micha³ków 16%, wiêc kolejny plus dla Mieszko!
Smakowo wnêtrze jest bardzo podobne w obu cukierkach. Wyra¼n± ró¿nic± jest jednak zawarto¶æ orzechów arachidowych - naprawdê wyra¼n± - Michaszki 30%, Micha³ki 23%. Ró¿nicê widaæ nie tylko na li¶cie sk³adników - wystarczy ugry¼æ cukierka, by poczuæ, ¿e Mieszko dorzuci³ sporych kawa³ków orzechów znacznie wiêcej ni¿ Wawel.
Co wiêc powoduje, ¿e nie opowiadam siê jednoznacznie za Michaszkami Mieszko? Ano co¶, co dla mnie ma du¿e znaczenie przy cukierkach czekoladowych - ROZMIAR :))
Jak mo¿ecie zobaczyæ na zdjêciu, Micha³ki Wawel (na dole zdjêcia) s± du¿o, du¿o wiêksze ni¿ Michaszki Mieszko. Niemal dwukrotnie! Przy Micha³kach a¿ przyjemnie jest siê wgry¼æ w tak± du¿± porcjê. Natomiast Mieszko serwuje nam takie pitu, pitu ;) Po jednym cukierku cz³owiek nawet nie poczuje, ¿e co¶ zjad³ ;) Dla mnie to wielki minus, dlatego na podium stawiam Micha³ki i Michaszki obok siebie.
A Wy które kupujecie chêtniej?
Producent: Mieszko Cena/waga: to 220g pude³ko znalaz³am pod choink±, ale wcze¶niej kupowa³am je na wagê za 19,99z³/1kg Warto¶æ energetyczna: 536,5 kalorii - 100g (1 cukierek - 75 kalorii) Gdzie kupi³am: Carrefour
Karobi przypomnia³a mi niedawno o pysznych ciastkach, które jad³am jaki¶ czas temu. Podobne kupowa³am w Niemczech. W Polsce produkuje je firma Chojecki.
Jakie¿ by³o moje zdziwienie, kiedy okaza³o siê, ¿e ten sam producent oferuje taki sam produkt pod szyldem Carrefoura. O jedn± trzeci± tañszy. Szkoda tylko, ¿e jak dot±d spotka³am siê jedynie ze smakiem czekoladowym (bardzo dobrze wspominam niemieckie orzechowe i cytrynowe wersje).
Ciastka s± ma³e. Nawet bardzo. Moje rozczarowanie ich rozmiarem by³o tym wiêksze, ¿e pamiêtam te ciacha z Niemiec - tamte by³y zdecydowanie poka¼niejsze. Zewnêtrzna czê¶æ ciastka jest wilgotna, bardzo krucha, sprawia wra¿enie mokrego piasku. Ma mocny smak kakao i bardzo przyjemnie pachnie. Krem czekoladowy dope³nia tego intensywnego smaku. Zajmuje 30% ca³o¶ci, ma konsystencjê Nutelli, ale na pewno nie odnajdziemy w nim charakterystycznego dla Nutelli smaku orzechów. Te ciastka nios± ze sob± wy³±cznie mocne, kakaowe nuty. Ja zdecydowanie bardziej piszê siê na wersje orzechowe, cytrynowe i kawowe.
Producent: ZPC Janusz Chojecki Cena/waga: 2,99z³./150g Warto¶æ energetyczna: 100g - 523 kalorie (1 ciastko - 89 kalorii) Gdzie kupi³am? Carrefour
Moja ocena: 6,5/10 (inne smaki z pewno¶ci± oceni³abym wy¿ej)
Ciasto kruche to jedno z najprostszych ciast na ¶wiecie. I najszybszych. Wystarczy trzymaæ siê kilku zasad, by wysz³o idealnie. Jak najmniej dotykaæ ca³ymi rêkoma, posiekaæ i wyrobiæ jak najszybciej, koniecznie sch³odziæ przed w³o¿eniem do piekarnika, itd. I o ile du¿e tarty robiê chêtnie, to ju¿ "babraæ" z ma³ymi babeczkami mi siê nie chce ;) Poza tym mam za ma³o foremek, ¿eby wszystkie wylepiæ i upiec za jednym razem. Dlatego z chêci± kupi³am gotowe babeczki z ciasta kruchego firmy Dan Cake.
Sk³ad jest dosyæ krótki: m±ka, t³uszcz, cukier, jaja, sól, wiêc same podstawowe, naturalne sk³adniki. Oprócz nich na li¶cie znajdziemy jeszcze: emulgator, naturalny aromat i regulator kwasowo¶ci, wiêc jak na masowy produkt, nie jest ¼le.
A jak same babeczki? Naprawdê by³am mi³o zaskoczona. W opakowaniu znajdowa³y siê 24 sztuki. Wystarczaj±co du¿e, odpowiednio g³êbokie, ¿adna nie by³a uszkodzona. S± dobrze wypieczone, nie za s³odkie, wiêc mo¿na poszaleæ ze s³odkim wype³nieniem (moje wype³ni³am posiekanymi orzechami, morelami i rodzynkami i zala³am roztopion± czekolad±). Zrobi³am to dos³ownie w chwilê a efekt by³ bardzo zadowalaj±cy. Z pewno¶ci± kiedy¶ powtórzê ten zakup.
(dostêpna by³a równie¿ nies³odka wersja do wytrawnych przek±sek)
Producent: Dan Cake Polonia Cena/waga: 3,99z³./200g (24 sztuki) Warto¶æ energetyczna: 451 kalorii - 100g Gdzie kupi³am? Biedronka
Jestem fank± prawdziwych, czekoladowych trufli. Jak definiujê "prawdziwe trufle" dok³adnie wyja¶ni³am TUTAJ KLIK. Nie bêdê siê wiêc powtarzaæ, wspomnê jedynie, ¿e TE wcze¶niej opisywane, s± moimi ulubionymi.
Dzi¶ recenzowane trufle produkowane s± we Francji i pod ró¿nymi, "zastêpczymi" nazwami, w zale¿no¶ci od sieci sklepów, w których s± sprzedawane, pojawiaj± siê zw³aszcza przed Bo¿ym Narodzeniem. Wybór smaków jest dosyæ szeroki: amaretto, orzech laskowy, kakao, karmel, szampan, brandy, itd.
Oceniê je na przyk³adzie jednego z moich ulubionych smaków czyli amaretto :)) A zacznê od struktury, bo ró¿ni siê ona znacznie od struktury TYCH trufli ale nie oznacza to, ¿e jest gorsza. Tutaj mamy do czynienia z niesamowicie g³adk±, aksamitn± mas±. Ca³kowicie jednolit±. Jedynym elementem "zak³ócaj±cym" tê g³adko¶æ jest cienka warstwa ciemnego kakao pokrywaj±ca ka¿d± sztukê. Niestety kakao jest dopiero na trzecim miejscu na li¶cie sk³adników. Na pierwszym s± t³uszcze ro¶linne ale przyznaæ nale¿y, ¿e pomadki smakuj± intensywnie kakao. Dodatkowym plusem jest fakt, ¿e lista sk³adników liczy jedynie 6 pozycji.
Wspomnê jeszcze o smaku migda³owym - zawdziêczamy go aromatom ale mimo to to nuta amaretto jest lekka i przyjemna bez echa sztuczno¶ci.
Producent: Dipa Carole Martin Francja Cena/waga: 7,99z³./185g Warto¶æ energetyczna: 603 kalorie - 100g Gdzie kupi³am? Biedronka
Moja ocena: 7/10
Wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku i by nie by³ gorszy ni¿ miniony :)))) I równie s³odki. Bawcie siê dobrze i m±drze w sylwestrow± noc! :))
Jaki¶ czas temu opisywa³am na blogu nugat kupiony w Aldim. Nie spe³ni³ moich oczekiwañ (szczegó³y mo¿ecie przeczytaæ TUTAJ). Nie zniechêci³am siê jednak i kiedy zobaczy³am blok nugatowy w Lidlu, od razu kupi³am. Zakupowi jednak towarzyszy³y w±tpliwo¶ci zwi±zane z du¿ym podobieñstwem w gabarytach a przede wszystkim w sk³adzie, do nugatu Albona (to taka marka w³asna Aldiego).
W±tpliwo¶ci okaza³y siê s³uszne. Blok nugatowy wygl±da³ identycznie jak TEN, dlatego nie wstawiam zdjêcia wnêtrza, bo nawet plastikowy pojemnik siê powiela. Wygl±d i struktura masy nugatowej tak¿e bardzo podobna.
Co do smaku. Znów za ma³o orzechów laskowych! Tylko 37% to za ma³o! Za ma³o na przyzwoity nugat. I wszystko co napisa³am w recenzji poprzedniego nugatu, mog³abym tutaj skopiowaæ. Jedyna ró¿nica jest taka, ¿e lidlowski nugat wyda³ mi siê bardzije t³usty, ma¶lany, zostawia³ na podniebieniu nieprzyjemny posmak "t³usto¶ci". ¦rednie to by³o doznanie ;)
Wobec powy¿szego, wci±¿ jestem na tropie nugatu idealnego. A jad³am kiedy¶ taki. Niestety nie mam teraz do niego dostêpu, a i nawet firmy go produkuj±cej nie pamiêtam :(
Producent: Schluckwerder (dla Lidla) Cena/waga: 4,99z³./150g (a w³a¶nie, jest wiêc i druga ró¿nica - przy tej samej gramaturze, nugat z Aldiego by³ sporo tañszy) Gdzie kupi³am? Lidl
ze wzglêdu na wyj±tkowo zabiegane w tym roku ¦wiêta, nie zd±¿y³am opublikowaæ zaplanowanych na Wigiliê ¿yczeñ. Chcia³abym wiêc teraz gor±co i serdecznie Was pozdrowiæ, ¿ycz±c Weso³ych ¦wi±t przynajmniej na ten drugi ich dzieñ :)
Jednocze¶nie pragnê Was zapewniæ, ¿e otrzyma³am mnóstwo s³odyczy i nie wiem, kiedy wyrobiê siê z ich fotografowaniem i opisywaniem. Mo¿ecie wobec tego spodziewaæ siê recenzji ¶wi±tecznych s³odko¶ci nawet w okolicach Wielkanocy ;))
Oj, bardzo d³ugo zbiera³am siê do opisania tych cukierków. Wisia³y nade mn± i wo³a³y o recenzjê a ja wci±¿ odk³ada³am je na pó¼niej. Zupe³nie nie wiedzia³am co napisaæ! No có¿, w koñcu trzeba siê za nie wzi±æ. Nie bêdê jednak siê rozdrabniaæ i opiszê (a przynajmniej siê postaram) oba smaki jednocze¶nie.
Zacznê mo¿e od tego, ¿e trudno mi stwierdziæ, która wersja smakowa³a mi bardziej. Czy one w ogóle mi smakowa³y?
No dobra, pamiêtacie recenzjê jogurtowych cukierków Wawel? Je¶li nie, to TUTAJ KLIK mo¿ecie j± sobie przypomnieæ. Miêtowe i pomarañczowe cukierki, które ujrza³y ¶wiat³o dzienne tej jesieni, ze wszystkich wyrobów firmy Wawel, w³a¶nie najbardziej przypominaj± jogurtowe z porzeczk±. Ta sama, cienka, marna polewa (o i jeszcze w Micha³kach Czerwonych by³a podobna KLIK). To samo, znajduj±ce siê zaraz pod ni± jasne, trudne do wyczucia je¶li chodzi o smak, nadzienie. No i ¶rodek nadaj±cy odpowiedni smak cukierkowi. W przypadku pomarañczowego jest to rodzaj marmolady (22%) a w wersji miêtowej, to co¶ na kszta³t kakaowego, miêkkiego nadzienia o smaku miêty. Nuty smakowe s± wyra¼ne, zdecydowanie przyjemniejsze przy pomarañczowym. Miêtowy cukierek wyda³ mi siê nieco sztuczny i md³y. Wspomniane ju¿ nieciekawe, nijakie polewy (16%) nie pomagaj± ca³o¶ci.
Dziwne to stwory. Je¶li mnie kto¶ kiedy¶ poczêstuje pomarañczowym, to mo¿e siê skuszê. Ale na miêtowego (a przecie¿ miêtowe s³odycze lubiê) nikt mnie wiêcej nie namówi ;)
Producent: Wawel Cena/waga: 25,9z³./kg Warto¶æ energetyczna: brak informacji Gdzie kupi³am? Carrefour
Kiedy¶, kiedy te grzañce by³y nowo¶ci±, kusi³y inno¶ci±. By³y czym¶ niezwyk³y w¶ród herbat dostêpnych w Polsce. Nie by³am ich fank±. Po latach jednak skusi³am siê na now± wersjê smakow±. A nowe smaki pojawi³y siê chyba trzy: malinowy, tropikalny i w³a¶nie dzi¶ opisywany, le¶ny.
Tak mia³am ochotê spróbowaæ, ¿e nawet niewyt³umaczalnie d³ugi sk³ad mnie nie odstraszy³ ;) Jednak tym razem napar nie smakowa³ mi w ogóle. Przede wszystkim jest przera¼liwie s³odki, szczególnie dla osoby, która od lat herbat nie s³odzi. Na domiar z³ego jest to s³odko¶æ wyj±tkowo sztuczna a to za spraw± a¿ trzech substancji s³odz±cych, których nawet nie chce mi siê tutaj wymieniaæ.
Herbata mimo zapowiedzi le¶nego smaku, tak± nut± siê nie wyró¿nia. Smakuje tak jak te, które pamiêtam. Na pró¿no szukaæ tu intensywnej nuty owoców le¶nych. A wiecie dlaczego? Ano dlatego, ¿e w preparacie suszu owocowego znajdziecie aroniê i jab³ko... natomiast owoc je¿yny to 1%, sok jagodowy w proszku (¿e co?) i sok z czarnej porzeczki w proszku (?) to 0,5%.
Aha i jeszcze rzeczony "pr±d" w ilo¶ci 0,5% objêto¶ci gotowego napoju. Dobrze, ¿e to napisano, bo trudno jego obecno¶æ zidentyfikowaæ.
Nie pytajcie czy polecam ten s³odki ulepek o dziwnym posmaku...
Producent: Mokate SA Cena/waga: 2,49z³./30g (10 saszetek) Warto¶æ energetyczna: 1 fili¿anka - 1 kaloria Gdzie kupi³am? Biedronka